❌ Oferujesz tak dużo, że totalnie nie wiesz, jaka jest Twoja grupa odbiorczyń.
❌ Klientki może i Cię lubią, ale nie wiedzą, za co mają Ci zapłacić!
❌ Publikujesz „mydło i powidło”, a rynek odpowiada ciszą
❌ Dla Ciebie to „bogata wiedza”, dla osoby z zewnątrz – kompletny szum informacyjny
Kiedy zdefiniujesz swoje centrum – Twoja szeroka wiedza nie znika.
✦ Terapeutką, specjalistką holistyczną, dietetyczką lub naturoterapeutką, która ma w szufladzie segregator pełen certyfikatów, ale na koncie bankowym permanentną suszę. Masz wiedzę, która mogłaby uzdrawiać świat, ale nikt o niej nie wie.
✦ Ekspertką zmęczoną publikowaniem „mydła i powidła”. Masz dość udawania w social mediach, że jesteś specjalistką od wszystkiego. Czujesz wewnętrzny zgrzyt, kiedy piszesz kolejny losowy post, z którego nic nie wynika.
✦ Kobietą, która chce w końcu sprzedawać. Chcesz przestać brać grosze za swój czas i zacząć wyceniać realną transformację, jaką dajesz ludziom.
✦ Dojrzałą specjalistką, która jest gotowa odrzucić lęk. Rozumiesz, że brak decyzji o niszy to też decyzja – decyzja o byciu niewidzialną.
Jesteś gotowa uporządkować swoje zaplecze, nawet jeśli to oznacza odłożenie niektórych metod na boczny tor.