Nadchodzi sezon jesienno-zimowy, który u nas trwa wyjątkowo długo. W moim rodzinnym domu oraz w domu mojej babci kiszone ogórki i inne przetwory były tradycją. Przetwarzało się ogórki, grzyby, patisony, fasolkę, paprykę, pomidory oraz wszelkiej maści owoce. Można powiedzieć, że dorosłam na takim słoikowym jedzeniu, które zimą stanowiło ważny dodatek do dań. Istnieje naprawdę wiele przepisów na kiszone ogórki, w tym także na te z egzotycznymi dodatkami (równie smaczne!), ja postanowiłam zamieścić idealną, prostą i sprawdzoną wielokrotnie recepturę na kiszone ogórki. Najpierw kilka słów o samym kiszeniu.

 

Krótka historia kiszenia żywności

Kiszenie lub też kwaszenie warzyw i owoców jest znane w naszej szerokości geograficznej od dawna. Ten sposób konserwacji żywności stosowano w krajach słowiańskich oraz kaukaskich. Jednak nie tylko – ponoć w na terenach dzisiejszej Turcji, Iranu, czy Iraku również znano i ceniono kwaszenie żywności. W Egipcie, po odkryciu zakwasu piekarniczego, kiszonki były spożywane przez władców, jako źródło witamin i składników mineralnych.

W Europie północnej i centralnej zamykane w słoikach warzywa i owoce miały pomagać przetrwać ludziom m.in. srogie zimy, kiedy nie było plonów, a spiżarka szybko pustoszała z warzyw korzeniowych, gruszek lub jabłek. Tradycja kiszenia zatem sięga ok. 2400 roku p.n.e. i, jak widać, ma się dobrze, a same kiszone ogórki to must have w moim domu i wieloletnia tradycja!

Ajurweda a kiszonki

Wiele osób pytało mnie o kiszenie żywności z punktu widzenia Ajurwedy. Jak powszechnie wiemy, nie ma głupich pytań, a i to jest zasadne. Dlaczego?Każdy, kto wie coś na temat Ajurwedy, jest świadomy, że zgodnie z jej założeniami spożywana żywność powinna być świeża, sezonowa i powinna zawierać jak najwięcej prany (energii życiowej). Co zatem z tymi rodzimymi kiszonkami? Zdrowe? Niezdrowe?

Kiedy to pytanie zostało zadane podczas szkolenia zawodowego na konsultanta Ajurwedy Dr Garimie, doświadczonej lekarce ajurwedyjskiej z Jiva Institut w Indiach, powiedziała: „Ajurweda powstała w Indiach, gdzie sezon na owoce, warzywa jest cały rok. Plony zbiera się przez 12 miesięcy i świeża żywność dostępna jest bez problemu. W Polsce tak nie jest, a głównym założeniem Ajurwedy jest jeść sezonowo i lokalnie, zgodnie z porami roku, jakie występują na danym terenie oraz odpowiednio do miejsca zamieszkania”. Zatem warto zaufać naszym przodkom i iść z stronę sprawdzonych metod.

Postaw na kiszenie

Lepiej jest, zatem, jeść przetworzoną poprzez kiszenie, czy pasteryzację, swojską żywność, niż foliowane pomidory w grudniu, czy mrożonki (fu!). Ajurweda wraz ze swoimi głównymi założeniami daje zatem zielone światło, nam Europejczykom, na kiszenie i pasteryzację, pamiętając, że zimą układamy zimowy jadłospis z tego, co jest dostępne!

Medycyna Chińska w kwestii kiszonek

Zarówno w Makrobiotyce, jak i w Medycynie Chińskiej kiszonki ogrywają bardzo ważną rolę w diecie. Z założenia w obu koncepcjach należy spożywać produkty lokalne, sezonowe, a co za tym idzie, również te przetwarzane samodzielnie.

Według TCM kiszonki, a zwłaszcza kiszone warzywa mają chłodną termikę, co teoretycznie wyklucza spożywanie ich zimą – ale prastara wiedza naszych przodków nie bez powodu mówi, aby do ogórków dodawać chrzan i czosnek, czyli warzywa rozgrzewające, a zatem neutralizujące chłodną naturę kiszonek. Kiszonki ze względu na swoją naturę wzmacniają aspekt Yin, a ze względu na zwarte w nich bakterie probiotyczne, ułatwiają wchłanianie składników odżywczych oraz wzmacniają jelita. TCM mówi, że osoby z nadmiarem Wilgoci i Zimna powinny unikać kiszonek, nadają się bardziej dla osób z syndromem Ognia. Osoby z niedoborem Śledziony, czy Nerek powinny również uważać i spożywać je mimo wszystko, ale w umiarkowanych ilościach.

Należy pamiętać jednak, że kiszonki to super food, więc jedzmy je, ale w odpowiedniej dla siebie ilości!

Makrobiotyczne podejście

Makrobiotyka podkreśla ważność fermentacji w swoich założeniach, głównie jeśli chodzi o soję oraz różnego rodzaju owoce. Mówi się, że do każdego większego posiłku należy dodać jakąś kiszonkę. Dodawajmy zatem i cieszmy się smakiem i nieocenionymi, prozdrowotnymi właściwościami!

 

Co z tym przepisem?

Przepis na kiszone ogórki jest bardzo prosty. Jeśli zaczynasz dopiero swoją przygodę z kiszeniem, warto pamiętać o następujących zasadach.

  1. Kupuj tylko jędrne, niewielkie i świeże ogórki!
  2. Dokładnie je umyj!
  3. Porządnie umyj i wyparz słoiki, zwróć uwagę na to, czy nakrętka nie jest zardzewiała.
  4. Nakrętka i rant słoika powinny być suche.
  5. Stosuj dobrą sól kamienną, bez dodatków chemicznych!
  6. Powodzenia!

 

PRZEPIS

  • Jędrne, ogórki gruntowe,
  • Chrzan (około 10 cm kawałek o grubości 1 cm na słoik litrowy),
  • 2 baldachy kopru na słoik,
  • 1 ząbek czosnku,
  • Zalewa: na 1 litr wody 40 gram soli kamiennej.

W garnku przygotowuję zalewę, zazwyczaj około 4 litry, co powinno wystarczyć na kilka słoików. Do dokładnie umytych i wyparzonych słoików wkładam warzywa, starając się nie dopuszczać do dużego luzu w nich. Zalewam zalewą, zakręcam i odstawiam w ciemne miejsce. GOTOWE!

Powiązane artykuły

Zostaw odpowiedź

O mnie

Nazywam się Kasia Kłyż. Jestem konsultantem Ajurwedy, przyszłą naturoterapeutką oraz dietetykiem i masażystką. Na moim blogu Ajurweda po polsku pragnę pokazać Tobie świat Ajurwedy, naturoterapii, ziołolecznictwa oraz innych wspaniałych nauk i dziedzin medycyny naturalnej.

prezent dla Ciebie

E-BOOK "Ajurweda w polskiej kuchni latem" może być Twój!

Zapisz się do mojego newslettera