DINACHARYA – CZYLI UZDRAWIAJĄCA MOC RUTYNY DNIA CODZIENNEGO. CZĘŚĆ II – JOGA I PRANAJAMA.

W poprzednim wpisie nt. DINACHARYA, który możecie znaleźć tu, pisałam, celem wstępu, o rutynie dnia codziennego, która, według Ajurwedy, przynosi same korzyści dla zdrowia i funkcjonowania naszych organizmów. Odrobiliście lekcje i rozpoczęliście wczesne wstawanie?

 

Ten wpis będzie dotyczył ćwiczeń fizycznych, jak joga asany, oraz oddechowych – pranajama.

 

Ćwiczenia fizyczne – czy joga jest dla każdego?

Każdy, bez wyjątku, jeśli pozwala mu na to jego ciało, powinien codziennie wykonywać ćwiczenia fizyczne. Czy to będzie spacer w szybszym tempie o poranku, czy joga lub tai chi, zależy od potrzeb i warunków, jednak kombinacja wspomnianych ćwiczeń będzie najbardziej skuteczna w drodze po lepsze zdrowie.

Ważnym elementem rutyny dnia codziennego jest zatem ruch. Skąd jednak mamy wiedzieć, czy to, co robimy, jest dla nas dobre? Ajurweda zaleca wykonywanie ćwiczeń fizycznych do połowy swoich możliwości, a krople potu na czole określa się jako znak, że to czas ich zakończenia.

Według Ajurwedy osoby o konstytucji Vata powinny wybierać ćwiczenia lekkie, jak joga asany, pływanie. Osoby typu pitta znoszą umiarkowaną ilość i formę ćwiczeń, więc podobnie, jak w przypadku Vaty. Natomiast kapha ma pełen wachlarz możliwości, ale wcale za nimi nie przepada. Osoby o konstytucji kapha mogą uprawiać jogging, tenis, aerobik i im to z pewnością nie zaszkodzi.

Wracając do naszej rutyny. Rano warto zawsze przejść przez kilka sekwencji jogi niezależnie od tego, jaką kto ma konstytucję. Joga jest częścią Ajurwedy, a Ajurweda jogi, one stanowią w zasadzie nierozerwalne połączenie. O tym, czym jest naprawdę joga, będę pisała w osobnym artykule.

Najbardziej znaną sekwencją jogi jest wszechobecne, ale wciąż i zawsze niezwykle ważne Powitanie Słońca (Surya namaskara). Jest to sekwencja 12 pozycji jogi wykonywanych w konkretnej kolejności i w odpowiedniej ilości powtórzeń. Możemy również wykonać tai chi lub Qi gong lub po prostu się porządnie porozciągać, wykonać kilkanaście skłonów. Ważne jest, aby ćwiczyć około 20-30 minut, aby nasze ciało poczuło ten wysiłek.

 

Pranajama

Pranajama, w tym prana oznacza oddech, a ajama oznacza przerwę lub zatrzymanie, stąd też dosłowne tłumaczenie sanskryckiego słowa to zatrzymanie oddechu. Oczywiście w technice tej nie chodzi głównie o to, by zatrzymać nasz oddech, lecz o zrównoważenie energii poprzez oddech świadomy, co zwiększa naszą witalność.

Po skończonych ćwiczeniach warto na kilkanaście minut usiąść w cichym miejscu i praktykować pranajamę, o tym, jak, dowiecie się w kolejnych wpisach <3.

 

Masaż olejowy i kąpiel

Po praktyce pranajamy warto naolejować swoje ciało olejem sezamowym, najlepiej ciepłym i wykonać krótki masaż całego ciała. Należy zacząć od głowy, masując kilka minut jej skórę i wmasowując olej we włosy. Potem szyja barki, a następnie można przejść do nóg i wykonać krótki masaż całego ciała, kierując ruchy w stronę serca. Ruchy powinny być zdecydowane, ale nie za silne.

Po masażu należy wziąć kojącą kąpiel lub prysznic z użyciem naturalnych mydeł i płynów. Unikajmy chemicznych szamponów i wszelkiego rodzaju żeli. Zawierają one substancje uważane za toksyczne, a te z kolei odkładają się potem w naszym ciele powodując wzrost ama (toksyny) i złe samopoczucie.

 

Medytacja

Pranajamę warto zakończyć odpowiednią medytacją. Medytacja nie jest skomplikowana, ale należy podejść do niej z pewną dozą cierpliwości i nie nastawiać się na konkretny rezultat. To bardzo istotna, jak nie najistotniejsza forma terapii, ponieważ stanowi higienę naszego umysłu i wyjście poza obszary ciała fizycznego. Daje spokój, wspomaga leczenie większości chorób i pozwala nam cieszyć się życiem tu i teraz. Dobrze praktykowana medytacja jest w stanie uzdrowić człowieka (w zasadzie to człowiek jest w stanie) z większości chorób, w tym z raka, gruźlicy itp.

Do medytacji można podejść w różnoraki sposób. Można medytować z mantrą lub bez, można zacząć od medytacji prowadzonej, co jest łatwiejsze, choć mniej skuteczne. Tak, czy inaczej, każda forma wyciszenia siebie i bycia ze sobą jest istotna.  Medytować należy tak długo, na ile pozwoli Ci w danym momencie obecna sytuacja (u mnie jest to córka <3). Technik medytacji jest naprawdę wiele, a powyższy artykuł dotyczy dinacharya, zatem zalecenia medytacyjne odnajdziecie w innych postach.

 

Śniadanie

Po medytacji w końcu można zjeść posiłek. Wbrew pozorom w Ajurwedzie śniadanie nie jest najważniejszym posiłkiem dnia. Jest nim obiad, bowiem wtedy agni, czyli ogień trawienny, jest najsilniejszy. To właśnie w okolicach południa, kiedy słońce znajduje się najwyżej, a w porze dnia króluje dosza pitta.

Śniadanie powinno być posiłkiem odpowiednio skomponowanym w zależności od konstytucji, pory roku i stanu zdrowia. Żywienie terapeutyczne ma wiele aspektów, a te są najważniejsze z nich. Wiele tekstów wedyjskich mówi o tym, że posiłek powinien zostać ofiarowany Stwórcy. Nie oznacza to, że musimy się modlić do konkretnego Boga! Chodzi bardziej o wdzięczność za to, że jest nam dane ten posiłek spożyć.

Praca

Praca stanowi 1/3 naszego życia, co oznacza, że wywiera na nas bardzo duży wpływ. To, gdzie pracujemy i w jakich warunkach jest bardzo ważne, bo tworzy naszą rzeczywistość. Jeśli to możliwe, korzystaj z przerw w pracy i staraj się w tym czasie wyciszyć myśli, obserwować swoje ciało i umysł, zamknąć na moment oczy. Jeśli nie masz takiej możliwości, po przyjściu do domu, połóż się na 10 minut, by zrównoważyć energię w pozycji savasany <3 lub 9 oczyszczających oddechów (oddychanie przeponowe, wdech nosem, wydech nosem, głęboko, świadomie, skupiając się na punkcie trzeciego oka między brwiami).

Pamiętaj, aby nie zajadać stresu, świadomie oddychać, spacerować i obserwować myśli, ale ich nie oceniać.

Po powrocie z pracy warto spędzić czas z rodziną lub wykonywać inne czynności, które nastawiają nas optymistycznie.

 

Opisane powyżej aspekty stanowią fundament naszego zdrowia. To poczucie bezpieczeństwa, które daje nam wprowadzenie do naszego życia rutyny, niweluje wiele chorób oraz stres. To, że ruch, spacery, odpowiednia dieta są ważnie, wiemy nie od dziś, jest nam jednak trudno te myśli zmaterializować. Głęboko wierzę, że te kilka wskazówek pomogą Ci w drodze ku lepszemu zdrowiu i spokojowi.

 

Z miłością,

 

Kasia.

Powiązane artykuły

1 Response

Zostaw odpowiedź

O mnie

Nazywam się Kasia Kłyż. Jestem konsultantem Ajurwedy, przyszłą naturoterapeutką oraz dietetykiem i masażystką. Na moim blogu Ajurweda po polsku pragnę pokazać Tobie świat Ajurwedy, naturoterapii, ziołolecznictwa oraz innych wspaniałych nauk i dziedzin medycyny naturalnej.

prezent dla Ciebie

E-BOOK "Ajurweda w polskiej kuchni latem" może być Twój!

Zapisz się do mojego newslettera